flexile-white-logo
Makabryczny sen – Jerzy Porębski – tekst i Chwyty

Makabryczny sen – Jerzy Porębski – tekst i Chwyty

utworzone przez | wrz 29, 2026

„Makabryczny sen” to jeden z tych kawałków Jurka Porębskiego, które najlepiej działają w małym gronie, przy gitarze i ognisku. To historia jednej feralnej nocy, dwóch czy trzech szklanek za dużo i poranka, który do udanych nie należał. Dywanik u Starego nigdy nie brzmi dobrze, a bohater tej piosenki przekonuje się o tym boleśnie. Reszta, jak to u Poręby, z przymrużeniem oka. Utwór pochodzi z płyty „Z rybakami w świat” z 1992 roku. To jedna z moich ulubionych płyt w tym gatunku, bo Porębski nie śpiewa o morzu z lądu. Z wykształcenia biolog i oceanograf, przez lata pływał naprawdę: na trawlerach, statkach naukowych i jachtach, od wód Antarktydy po Vancouver. Kiedy śpiewa o rybackim życiu, śpiewa o robocie, którą sam wykonywał, i to słychać w każdej zwrotce. „Makabryczny sen” jest tego dobrym przykładem. Pod żartobliwą warstwą o kacu i wezwaniu na dywanik kryje się coś, co każdy marynarz zna: konsekwencje przychodzą szybciej, niż się je zdąży przespać. A morał na końcu jest tyleż budujący, co przewrotny. Poniżej pełny tekst z akordami. Zapraszam do wspólnego grania i śpiewania. słowa: Jerzy Porębski muzyka: Jerzy Porębski

„Makabryczny Sen”

Raz pewnej nocy miałem sny, C Żem wypił szklanek dwie lub trzy, C C7 A potem strasznie spiłem się F W tym śnie, makabrycznym śnie. C G7 C I jakby nie dość było klęsk, Na wachtę nie poszedłem też I padłem, nim minęła noc, Jak kloc, Stary, jak kloc. A rano, kiedy myłem twarz, Koledzy mówią: „Pecha masz, Chief do Starego wzywa Cię. Jest źle, Stary, jest źle.” No więc, żem jest kulturalny człek, W koszulkę białą wciskam łeb I do Starego idę drżąc Jak brzdąc, Stary, jak brzdąc. Nie będę wam już dłużej plótł, Jak mnie w kolana dywan gniótł I jak poznałem kary sens Wśród zęz, Stary, wśród zęz. Lecz po tych makabrycznych snach Marynarz ze mnie, a nie szpak I już nie piję, chcesz czy nie. We śnie, Stary, we śnie.

Tags: